platforma blogowa portalu echo dnia

Zasady gry

W związku ze zbliżającym się Euro w mediach dominuje temat piłki, więc ja także nawiążę do sportu. Jestem przekonany, że nikt nie uznałby żadnej rozgrywki za fair gdyby sędziowie lub organizatorzy informowali o jej zasadach tylko wybrane drużyny czy zawodników. Nie ma mowy o grze, kiedy uczestnicy nie znają zasad.

Podobnie jest we współpracy obywateli, grup mieszkańców czy organizacji pozarządowych z administracji publiczną. Wydarzenia sprzed ostatnich tygodni pokazują, że w tym obszarze Kielcach wciąż niektóre informacje nie są wystarczająco jasno komunikowane. Stało się tak m.in. z zasadami przyznawania lokali organizacjom pozarządowym. Po tym jak jedna z Fundacji otrzymała budynek na 30 lat Rada Radę Działalności Pożytku Publicznego w Kielcach zwróciła się do prezydenta z prośbą o zakomunikowanie jasnych zasad użyczania lokali. Prezydent Sygut w wiadomościach TVP Kielce stwierdził, że od dawna wiadomo co robić. To dobra informacja na przyszłość, ale żadna ze znanych mi organizacji nie została poinformowana o tym wcześniej – wciąż czekamy więc na uściślenie kto jest odpowiedzialny za decyzje i na jakiej podstawie są podejmowane (tzn. kto i jak zdecyduje który z celów wykorzystania lokalu jest ważniejszy).

W Kielcach wciąż nie ma wielu aktywnych organizacji pozarządowych. Przyczyny są złożone, ale… ko chce grać, kiedy zasady nie są jasne?

Dobrze, że prezydent Lubawski na wniosek organizacji pozarządowych powołał Radę Pożytku, mam nadzieję, że każda ze spraw jak ta z lokalami zbliżać nas będzie do zbudowania katalogu zasad, które pozwolą na lepszą współpracę stowarzyszeń, fundacji i samorządu.

 

Do Świętokrzyskiego trafia najmniej z 1% w Polsce

,,Czy przekazała Pani jeden procent podatku?” zapytałem niedawno wychodzącej z Urzędu Skarbowego kobiety. ,,Nie… , w ciągu roku wspieram dużo dzieci, esemesy wysyłam, to już teraz nie przekazuje” odpowiedziała i bardzo zdziwiła się, kiedy wytłumaczyłem jej, że nieprzekazany procent nie oznacza, że zostanie nam więcej pieniędzy.

 

Niestety okazuje się, że brak wiedzy o zasadach i potrzebie przekazania 1% na organizacje pożytku publicznego jest w naszym regionie częsty. W najnowszym zestawieniu pochodzącym z serwisu mojapolis.pl okazuje się, że do świętokrzyskiego wpływa najmniej pieniędzy z 1% w Polsce! Nie tylko w wartości bezwzględnej, ale także w stosunku do tego co możemy przekazać. Z 8 mln złotych, które w sumie mogliby zapisać mieszkańcy regionu tylko 3 mln trafia do regionalnych OPP.

 

Jak podaje Jadwiga Przewłocka w artykule ,,Zobacz 1% na mapie Polski” (ngo.pl),,W całej Polsce zdecydowana większość pieniędzy trafia do organizacji zlokalizowanych w miastach, zwłaszcza w tych największych, powyżej 500 tys. mieszkańców. Trafiło do nich 60% wszystkich przekazanych przez podatników środków. Choć wśród OPP starających się o środki jednoprocentowe jest 17% organizacji zarejestrowanych na wsi, to trafiło do nich zaledwie 7% pieniędzy od podatników.”

Najniższe wpływy z 1% pokrywają się z oceną sektora organizacji w naszym regionie jak jednego z najsłabszym w Polsce. Więcej na http://wiadomosci.ngo.pl/wiadomosci/764055.html

 

Szanowni Państwo, jeżeli ktoś z czytelników bloga nie rozliczył się jeszcze to zachęcam do przekazania 1% podatku dochodowego na organizację pozarządową w regionie. Warto wybrać ją starannie, zaglądając na stronę internetową, szukając sprawozdań i informacji o tym na co pieniądze zostaną wydane. Polecam także o przekazywanie procenta na rozwój organizacji, rozwiązania systemowe i długoterminowe. To szansa na realną zmianę w regionie!

800 000 dla Korony 10 000 na Dzień Dziecka. Priorytety w Kielcach

Obserwując politykę władz miasta Kielce trudno zrozumieć zasady dzielenia budżetu. Informacja o przekazaniu przez kolejnych 800 tysięcy złotych dla Korony Kielce nie dziwi, lecz po prostu bulwersuje. Działając w organizacjach pozarządowych widzę jak ogromne są potrzeby i jak bardzo brakuje pieniędzy. Organizacjom przyznaje się sumy, które nijak mają się do tego co miasto mogłoby zaoferować, a na wydarzenia organizowane dla kielczan przeznacza grosze w porównaniu do pieniędzy na męski klub piłki nożnej.

Być może pieniądze wydane na Koronę w porównaniu do całego budżetu miasta Kielce mogą niektórym wydawać się niewielkie, ale aby je ocenić należy spojrzeć na alokację pieniędzy na inne cele.

7 marca 2012 Urząd Miasta ogłosił konkurs na organizację różnego typu imprez. Zapoznając się z poniższym wykazem proszę przy każdej z czytanych pozycji dodać słowa ,,A na Koronę w tym tygodniu znalazło się dodatkowe 800 tys”… i wziąć coś na uspokojenie.

Zacznijmy od sportu (całość dostępna na www.um.kielce.pl):

 

Organizacja imprezy sportowo – rekreacyjnej na terenie miasta Kielce o zasięgu ogólnopolskim, w sportach halowych (min. 200 osób) – 2.500 zł

 

Szkolenie sportowe, w ramach współzawodnictwa sportowego młodzieży uzdolnionej, organizowanego przez Polską Federację Sportu Młodzieżowego, obejmujące:

- wynajem specjalistycznych obiektów sportowych

- udział w zawodach /w tym organizacja zawodów

- udział w obozach sportowo – szkoleniowych

- zakup niezbędnego sprzętu sportowego i odzieży sportowej do prowadzenia

szkolenia w następujących dyscyplinach sportowych:

Koszykówka (min. 60 osób) – 30 000 zł

 

Miasto może także pochwalić się wsparciem rozwoju oferty kulturalnej:

Organizacja cyklu sobotnich imprez kulturalnych na Placu Artystów w Kielcach (maj-wrzesień) – 15.000zł

Kieleckie spotkania ze sztuką ludową – 5 000zł

Przegląd form alternatywnych (muzyka, teatr, fotografia, malarstwo, rzeźba, film, video-art) (kwiecień – grudzień) – 20 000zł

Organizacja 5 festynów rodzinnych dla mieszkańców Miasta w Muszli Koncertowej w Parku Miejskim (kwiecień – grudzień) – 20 000zł

Wspieranie działań na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego Miasta Kielce i regionu świętokrzyskiego (wydawnictwa, sesje, seminaria, konferencje i inne związane z upowszechnianiem historii miasta i regionu) – w sumie 20 000zł

Organizacja festiwali, koncertów, konkursów, przeglądów muzycznych i innych z zakresu muzyki – 18.000 zł

Organizacja przedstawień, warsztatów i innych propagujących twórczość teatralną – 15.000

 

Włodarze nie zapominają o dzieciach:

,,Mali odkrywcy – wielkie możliwości” – multimedialny projekt dla dzieci i młodzieży z terenu miasta Kielce – 5 000 zł

Wydawanie niskonakładowych, niekomercyjnych publikacji poświęconych tradycji, kulturze lub historii Kielc – 9 000zł

Organizacja terenowych warsztatów ukazujących walory przyrodnicze Kielc i okolic dla dzieci w wieku przedszkolnym, szkół podstawowych oraz dla nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjów. 6.000 zł

Organizacja festynu rodzinnego z okazji Dnia Dziecka – 10 000 zł

 

 

W czasie tworzenia programu współpracy miasta z organizacjami pozarządowymi na rok 2012 miasto odrzuciło wszystkie uwagi sektora pozarządowego i z powodu braku środków nie zgodziło się na wpisanie m. in. zadania związanego ze wsparciem dla stowarzyszeń i fundacji.

 

Don’t give up…

 

 

Z Pożytkiem dla Kielc

W Kielcach powstała Miejska Rada Pożytku Publicznego. Po długim procesie jej zakładania jesteśmy już po pierwszym spotkaniu. Bardzo cieszę się, że moje dotychczasowe wysiłki włożone w jej utworzenie zaowocowały powierzeniem mi funkcji przewodniczącego.

Rozmawiając o Radzie z wieloma osobami często słyszę wątpliwości. Czy to rzeczywiście coś zmieni? Jaki jest skutek dla zwykłego mieszkańca Kielc? Czy nie jest to tylko kolejna niewiele znacząca ,,paprotka”?

Wierzę, że Rada naprawdę może spowodować zmianę. Organizacje pozarządowe w Polsce profesjonalizują się, a przedstawiciele administracji zaczynają rozumieć, że sektor jest dobrym partnerem we współpracy.

Nowoczesne ngo to partnerzy w budowaniu społeczeństwa obywatelskiego. Misja Centrum Wolontariatu i innych organizacji w Kielcach jest tożsama z ą którą realizuje samorząd i osoby zatrudnione w urzędach – to praca na rzecz rozwoju miasta. Właśnie dzięki spójności tych misji możemy na równi pracować dla jej realizacji (ostatnio zostało to szeroko opisane w podręczniku współpracy samorządu i organizacji pozarządowych – Model Współpracy).

Śledząc strony kieleckich organizacji i czytając wypowiedzi ich działaczy łatwo zauważyć, że osoby zaangażowane w ich prace to często eksperci w swoich dziedzinach – kultury, inwestycji, transportu, rowerów, sportu itd… Brak współpracy z organizacjami to marnowanie potencjału jaki kryje się w trzecim sektorze. Rada Pożytku ma budować mosty – sam fakt regularnych spotkań, w których biorą udział radni, urzędnicy i działacze ngo, to już w Kielcach nowość, która daje duże nadzieje.  Sześć osób zasiadających w tym organie będą stale wspierani przez pozostałe organizacje.

Nie oczekuję rewolucji po pierwszych tygodniach pracy, ale liczę na efekty, które będą zauważalne.

Jestem otwarty na sugestie i pomysły.

Nic o nas bez nas

Kiedy wprowadzono opłaty za drugi kierunek studiów w Kielcach studenci postanowili demonstrować. Na Placu Artystów zebrało się nie więcej niż 40 osób. Do wyjścia na ulicę zmotywowało zagrożenie związane z Internetem – ACTA. Uważam burdę w Kielcach za zwykle chuligaństwo, ale sam fakt,  że wiele osób wyszło na ulicę protestować powinien dać do myślenia. Nawet jeżeli tylko jedna piąta protestantów miała w ogóle pojęcie o co chodzi to i tak liczba jest duża.

Sedno problemu ACTA moim zdaniem nie leży w samej jego treści, ale w sposobie przyjęcia. Skandynawowie mówią, że demokracja to ciągłą dyskusja – tej dyskusji cały czas w Polsce za mało. Widać to od małych lokalnych decyzji (rok temu prowadzący konsultacje społeczne w sprawie jednej z dróg w Kielcach po spotkaniu powiedział zebranym, że takie spotkania i tak nie mają znaczenia), aż po te bardzo ważne.

Ludzie mają swoje zdanie i chcą, żeby było wysłuchane. Dyskusja nad wprowadzeniem opłat za studia trwała długo i widać, że warto było – sposób w jaki podpisano ACTA był tego przeciwieństwem. Efekty widział każdy.

Wielka Orkiestra Zaangażowania

Wielu osobom Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy kojarzy się z jednodniową akcją zbierania pieniędzy na ulicach miasta i towarzyszącymi temu imprezami. WOŚP to jednak znacznie, znacznie więcej. Jako działacz organizacji, w której działał sztab, wiem jak wiele pracy włożone jest w przygotowanie tego dnia.

 

Rekrutacja trwa kilka miesięcy, zapisy, wypełnianie ankiet, kontakt z kandydatami, kontakt z Warszawą, a potem przygotowanie sztabu. Finał Orkiestry to niedziela spędzona w biurze, potem liczenie pieniędzy przez pół nocy i dwa następne dni. Potem jeszcze wypełnianie rozliczeń i ponowny kontakt z wolontariuszami… Za to wszystko nikt z organizatorów na poziomie lokalnym nie bierze ani złotówki. Pieniądze zebrane w ramach tej akcji naprawdę ratują życie wielu osób – to bardzo widoczny efekt akcji. Chcę pogratulować i podziękować wszystkim, dzięki którym ta akcja w sztabie w Centrum Wolontariatu i w innych miejsach mogła się udać.

 

Jak co roku pojawiają się oskarżenia i zarzuty kierowane w stronę Jurka Owsiaka i organizacji. Wszystkich, którzy je rzucają, chciałbym zachęcić do śledzenia rozliczeń Orkiestry dostępnych w Internecie i zapoznania się z przepisami ich dotyczącymi. Wciąż widzę, że wiele osób, zwłaszcza z prawej strony sceny politycznej ma ograniczone zaufanie do organizacji pozarządowych. Za pewne trudno jest uwierzyć, że tysiące ludzi angażuje się w zorganizowanie tak wielkiego wydarzenia zupełnie bezinteresownie. Porównanie zastosowane przez Ziemkiewicza do ,,pomocy zimowej” z nazistowskich Niemiec czy słowa o akcji propagandowej pokazuję, że niektórzy zupełnie już zagubili się w ciągłym krytykowaniu wszystkich i wszystkiego co obecnie dzieje się w Polsce.

 

A jednak – od dwudziestu lat Polacy rozpoczynają rok od wielkiej akcji charytatywnej. Niech tegoroczny rekord będzie dobrą prognozą dla wszystkich organizacji pozarządowych na rok 2012.

 

Budżetowa sztuka wyboru.

Planowanie budżetu zawsze wiąże się z dylematami i zmusza do podejmowania trudnych decyzji. Pieniędzy jest ograniczona ilość, a potrzeb wiele. Obecna dyskusja na temat miejskiej kasy podniosła kolejny raz kwestię finansowania przez miasto klubu Korona Kielce. Oczywistym jest to, że drużyna promuje miasto, ale czy publiczne pieniądze powinny być wydawane w taki sposób jeżeli ma zabraknąć na zaspokojenie wielu potrzeb mieszkańców?

W dyskusji o budżecie przydałoby się wziąć pod uwagę jedną rzecz, o której się nie słyszy. Ile pieniędzy jest wydawane na męską część mieszkańców, a ile na żeńską? Na o wiele silniejsze wsparcie spraw męskich przez miasto zwrócili mi kiedyś uwagę gimnazjaliści, z którymi prowadziłem warsztaty.  Z pozoru takie rozróżnienie może wydawać się dziwne, ale warto się temu przyjrzeć. Przykład? Piłka nożna to sport typowo męski, szczepienia na HPV kierowane są do kobiet. Na to pierwsze w budżecie zarezerwowano miliony i dlatego na szczepienia ma nie starczyć. Ciekawe?

 

 

Koniec Roku. Legia prowadzi z Koroną.

Wolontariat – podejrzewam, że dla wielu temat powtarzany ostatnio do znudzenia. W Kielcach to jednak zagadnienie wciąż odkrywane i wielu sferach będące w powijakach. Wolontariat sportowy, pracowniczy, miejski… o tych formach działania mało kto jeszcze u nas słyszał.

Rok 2011 był szczególnie ważny dla organizacji pozarządowych. Europejski Rok Wolontariatu obfitował w wydarzenia na wszystkich poziomach od lokalnego po europejski. Ostatni miesiąc zaczynamy od święta wolontariuszy – Międzynarodowego Dnia Wolontariusza ( 5 grudnia).

Cały czas bycie ochotnikiem kojarzone jest tradycyjnie z pomocą dzieciom, osobom starszym czy ubogim. W większych polskich miastach i na Zachodzie wolontariat silnie kojarzy się jednak z zaangażowaniem w życie miasta (wolontariat miejski – pomoc przy organizacji różnego rodzaju imprez), wolontariat sportowy (tysiące wolontariuszy przy EURO2012, ale także np.: na boisku i stadionie Legii Warszawa) czy pracowniczy (osoby zatrudnione w firmach angażowane są w działanie takie jak na przykład odmalowanie domu dziecka albo pomoc ekspercka potrzebującym).

W ciągu roku usłyszeliśmy od polityków i włodarzy wiele dobrych słów o działaniach społecznych. Teraz okaże się, czy zostaną przekute na praktykę. Centrum Wolontariatu w Kielcach gotowe jest do pracy.
No bo jak to? Legia Warszawa może, a Korona Kielce nie?

 

Zapraszamy wszystkich serdeczne na Galę Wolontariatu. 5 grudnia 2011 o godzinie 18:00 na małej scenie KCK. W programie wręczenie statuetek dla najbardziej zasłużonych wolontariuszy i program artystyczny.

 

Więcej na www.centrumwolontariatu.eu

 

A co to jest lewica?

W ostatnich dniach głośno było o pomyśle zorganizowaniu kongresu lewicy. Dziennikarze spekulowali czy na spotkaniu pojawi się też Janusz Palikot.
W Polsce lewica ma problem nie tylko z poparciem, ale po pierwsze ze rozumieniem swojego miejsca na scenie politycznej. Jeżeli politycy SLD rozważają współpracę z Ruchem Palikota to oznacza, że najważniejsze dla nich są kwestie etyczne takie jak krzyż.
Czy lewica, zwłaszcza w czasach kryzysu, nie powinna po pierwsze wysunąć poważnych postulatów gospodarczych? Przecież Palikot zaczął kampanię z hasłem ,,Po pierwsze gospodarka”, a liberalne podejście do gospodarki charakteryzujące tego polityka, to przecież odwrotność podstaw lewicowych. Czy przy medialnych i niemożliwych do wygrania sporach o wartości (ale za to łatwych do okopania się na własnym pozycjach) dla polityków lewicy nie ma już większego znaczenia sytuacja gospodarcza?

Jak promować Kielce?

Medialne doniesienia z pracy nad strategią promocyjną miasta nie napawają entuzjazmem. Głównym wydatkiem mają pozostać kluby sportowe, a nowatorskim pomysłem jest wystawa fotogramów w Berlinie. Zastanawiam się co trzyma urzędników przez zasięgnięciem opinii profesjonalistów od promocji. Przecież województwo zrobiło to jakiś czas temu i promuje się świetnie!

Kluby sportowe i Targi oczywiście sprawiają, że nazwa miasta jest bardziej znana, ale czy to ma być głównym celem promocji? Zadaniem akcji promocyjnej musi być ściągnięcie do miasta turystów i inwestorów. Zacząć należy więc od pytania – dlaczego turyści nie zatrzymują się w Kielcach. Co o mieście myśli przeciętny przedsiębiorca w Polsce?

Kielce postrzegane są stereotypowo. Miasto Kielce kojarzy się z kilkoma rzeczami: po pierwsze: wieje. Osoby najbardziej kojarzone z miastem to Liroy i Piasek. Historycznie – pogrom. Symbol – scyzoryk. Każdy z tych elementów można wykorzystać!

Może warto by zainwestować w jakiś duży festiwal muzyki młodzieżowej i zaangażować gwiazdy z Kielc (jak na razie organizację Liroy Bank wyrzucono z Bazy Zbożowej)?
Bardzo dobrą inicjatywą prezydenta Lubawskiego był pomysł stworzenia w starej synagodze centrum kulturalnego czerpiącego z różnorodności kulturowej. Szkoda, że inwestycja nie mogła na razie dojść do skutku.

W Kielcach nie brak ludzi z pomysłami, nie brak specjalistów, trzeba tylko się na nich otworzyć i poważnie zająć tematem promocji miasta.

,,Szaleństwem jest oczekiwać innych efektów robiąc cały czas to samo” A. Einstein.